4 dni temu

Wpis

Byłam molestowana przez księdza, prócz mnie wiele dziewczynek, a co księdzu zrobili?

Cześć wszystkim, którzy będą to czytać. Jestem zwykłą dziewczyną z problemami, która chowa się za uśmiechem na co dzień. W wieku 12 lat byłam molestowana przez księdza, który dopiero w roku 2017 dostał jakiekolwiek zarzuty - były to 2 lata pozbawienia wolności ale sprawa była toczona ponad 5 lat. Teraz, kiedy mam prawie 18 lat, to wszystko wraca ze zdwojoną siłą. Człowiek po takich wydarzeniach nie rośnie w siłę, to jeszcze bardziej go boli i po latach ten ból wydaje się permanentny, jest gdzieś głęboko w nas. Ja nie byłam sama w takiej sytuacji sama, było w tym ponad 10 dziewczynek w różnym przedziale wiekowym. Ksiądz był miły, u wszystkich parafian próbował zdobyć zaufanie, a tak naprawdę to pedofilska małpa, która za kazanie zdejmowania majtek, obmacywania dziewczynek, zapraszania ich na plebanię powinna siedzieć lub mieć ucięte łapska. Co zrobiła kuria? Co prokuratura? Toczą śledztwo od 5 lat, ale my pamiętamy i po tylu latach to gdzieś w nas się odzywa. Miejsca, w których to się działo zapadają w pamięć i ludzie, którzy mówili że dzieci kłamią, zmyślają, bo się zakochały w księdzu - chciałabym tym ludziom wykrzyczeć prosto w twarz, że są tumanami i tak bardzo zapatrzeni w księdza, nie wiedzą co jest prawdą. Nie jest to bajeczka, wciskana pod to, że polityka teraz próbuję ukarać bardziej pedofili, to jest coś, z czym się męczę i nie umiem sobie poradzić. Cały czas mam dokładny obraz przed oczami, jego twarz, plugawy okropny uśmiech, ,szczerzacy się wiecznie i mający głupkowaty śmiech, on nigdy nie wiedział, od zawsze był niewinny, a ja czuję się jak gówno, bo ludzie patrzą na księdza przez pryzmat wiary jako na Boga - a nie tego, co zrobił. A nawet jeśli, to uważają to za błąd w życiu. Ten błąd kosztował mnie bardzo wiele, bo do tej pory jest mi ciężko żyć samej ze sobą. Często boję się podejrzliwych spojrzeń mężczyzn. Szczególnie brzydzę się sama siebie, kiedy przechodzę obok plebani czy kościoła, przypominam sobie. Nie szukam wsparcia czy poklepania... Poprzednie wyznanie Następna strona 1/2 po plecach, chcę po prostu anonimowo wyznać i pokazać, że to wszystko nie jest takie łatwe i gdzieś głęboko zawsze siedzi. Dlatego uważajcie, z czego żartujecie, bo możecie bardzo skrzywdzić ludzi. Poprzednia strona Strona główna 2/2