1 dzień temu

Filmik

Missing link

1 dzień temu

Filmik

This Body Wash Bottle made entirely out of soap could help reduce Plastic Waste

10 mies. temu

Filmik

Aż miło się patrzy

na ich głupotę i niezdarność

2 dni temu

Wpis

Będąc w gimnazjum, zostałam oskarżona o kradzież w szkole. Jednego dnia zostałam wezwana podczas lekcji do dyrektorki. W gabinecie czekała na mnie większość nauczycieli, w tym moja wychowawczyni. Między nimi stała dziewczyna młodsza ode mnie o dwa lata (mieliśmy łączone gimnazjum z podstawówką, ja byłam w drugiej klasie). Pierwsze co usłyszałam, to że jestem złodziejką i ukradłam tej dziewczynce 300 złotych przeznaczonych na wycieczkę. Będąc w szoku, nie potrafiłam wypowiedzieć nic poza "Ale jak to?". Coraz bardziej natarczywie zaczęli na mnie wywierać presję, że mam się przyznać. W końcu usłyszałam wersję dziewczyny. Opowiedziała, że w czasie przerwy napadłam na nią w toalecie i kazałam oddać jej wszystkie pieniądze. Spojrzałam na nią w szoku, i stwierdziłam, że nigdy w życiu jej nie widziałam. Wszyscy zarzucili mi kłamstwo (należałam do problematycznych uczniów). W tym momencie usłyszałam od młodej słowa, których nie zapomnę. Spojrzała mi prosto w twarz, i z oczami pełnymi łez pisnęła "Przyznaj się w końcu i oddaj pieniądze, pani powiedziała, że nie poniesiesz konsekwencji". W tym momencie się rozpłakałam i stamtąd wybiegłam. Przez następne dni było prowadzone ''śledztwo'' nauczycieli i przejrzenie kamer, żeby tylko mogli udowodnić moją winę. Przez ten czas byłam traktowana jak zero. Jedynym dobrym aspektem był fakt, że moi rodzice mi wierzyli całym sercem. W końcu wyszło na jaw, że nigdy nie spotkałam w toalecie się z tą dziewczynką sam na sam. Ona te pieniądze wydała w sklepiku oraz uznała, że oskarżenie mnie będzie najlepszą opcją. Dlaczego? Bo zawsze miałam dużo pieniędzy przy sobie i mogłam jej oddać, a na dodatek miałam słabą opinię. Mimo upływu lat, dalej mam żal do nauczycieli za zaistniałą sytuację. Nikt z nich mi nie uwierzył, wszyscy oparli się na wersji bezproblematycznej dziewczynki. Nigdy nie usłyszałam przeprosin.