4 dni temu

Wpis

Każdy facet to świnia i nikt mi nie wmowi, że jest inaczej

Moje wpisy odnośnie mojego partnera pojawiały się na tej stronie. Najpierw o problemie w łóżku(unikał seksu). Dla jasności, jestem ładna, zadbana i dobra w łóżku. Próbowałam rozmawiać i nawet wybrałam się do seksuologa. Później o jego imprezie przed moją maturą (zeszczał się w gacie, a ja go ogarnęłam i umyłam). Dziś ten cudowny mężczyzna ze mną zerwał. Od ostatniego zdarzenia mieszkałam u rodziców. Przez pierwsze kilka dni się do niego nie odzywałam. On zamknął się w mieszkaniu i nie chciał nawet wpuścić do siebie przyjaciela. Nie odbierał od nikogo i nie otwierał nikomu drzwi. Odezwał się do mnie. Chciał to naprawić, przepraszał i prosił o wybaczenie. Dużo rozmawialiśmy i ustaliliśmy pewne warunki. Miał skończyć z piciem, paleniem (sam to wymyślił) i jeździć do mnie. W ten sposób miał pokazać, że mu zależy. Minęło kolejne kilka dni. Tylko dzwonił i pisał, że kocha, tęskni, płacze, że pusto w domu beze mnie. Obiecywał, że to naprawi. Powiedział, że jeśli spieprzy to między nami, to spieprzy sobie całe życie. Wczoraj miał do mnie przyjechać po raz pierwszy. Odwołał spotkanie. Przyjechał dzisiaj. Zerwał ze mną. Dlaczego? Bo coś się wypalilo i w ogóle to on nie jest w stanie spojrzeć mi w oczy po tym co zrobił. Byłam dla niego taka dobra, wyrozumiała, a ten debil zamiast po prostu zerwać postanowił mnie zniszczyć. Dalej mówi, że mnie kocha, ale tak będzie lepiej. Obiecywał mi dom, rodzinę i wspólna przyszłość. O co tu chodzi, bo ja nie rozumiem. Mógł po prostu zerwać a nie robić coś takiego. Co ja mam robić?