3 dni temu

Wpis

Mam wiele historii związanych z problemami żołądkowymi, a to dlatego, że mam nadwrażliwość jelit i moje całe życie jest zależne tylko od tego czy danego dnia zjem węgiel. Parę historii, które objaśnią moją chorobę: 1. Jak miałam 13 lat i byłam na spacerze z chłopakiem, który mi się mega podobał dostałam sraczki i musiałam go okłamać, że muszę siku, gdzie tak naprawdę poszłam się zesrać w krzakach :) 2. Idąc na autobus z moim ówczesnym chłopakiem musiałam skoczyć w krzaki w biały dzień, bo posrałabym się w majtki, musiałam użyć podpaski z braku chusteczek. 3. Kiedyś posrałam się w gacie jadąc z przyjaciółką tramwajem na pociąg - na szczęście stało się to tylko jeden przystanek od mojego mieszkania. 4. Mój chłopak jest już tak przyzwyczajony do moim problemów żołądkowych, że w momencie kiedy mówię boli mnie brzuch on szuka najbliższej toalety. :D 5. Kiedyś czekając na casting do programu muzycznego przed budynkiem (było jeszcze zamknięte) musiałam błagać pewnej ekspedientki w sklepie żeby pozwoliła mi skorzystać z toalety :) 6. Wychodząc z domu muszę wstać 3 godziny wcześniej, żeby z godzinę spędzić na kibelku, gdzie potem nie mogę nic jeść ani pić, tylko biorę węgiel, żeby przypadkiem w drodze mnie nie złapało. 7. W drodze na uczelnię mam obcykane wszystkie punkty wc gdzie mogłabym się zatrzymać za potrzebą. 8. Przestałam śpiewać publicznie, bo strach przed występem wzmaga we mnie taki stres, że nie schodzę z kibelka. 9. Odstawiłam wszystkie produkty z laktozą, bo po kropelce zwykłego mleka leciałam od razu do kibla. 10. Czasami zastanawiam się czy kiedy zajdę w ciążę, to będę mogła w ogóle wychodzić z domu, bo nie dość, że będę srała to i z sikaniem nie wyrobię /: