3 dni temu

Wpis

Mam 17 lat i dwóch starszych braci, jeden ma 18 lat, a drugi 20. Od zawsze chciałam mieć młodszą siostrę, bo jak byłam mała to bracia nigdy nie chcieli się ze mną bawić, a tak bym miała kompana do zabawy w postaci siostry. Lata mijały, rodzice coraz starsi, a ja traciłam powoli nadzieję, że jeszcze młodsze rodzeństwo będę miała. Gdy prawie dwa lata temu do końca straciłam nadzieję, rodzice oznajmili nam, że spodziewają się dziecka. Oczywiście my z braćmi przeżyliśmy wielki szok, bo jak to możliwe w wieku naszych rodziców. Bardzo się cieszyłam, bo w końcu to było moje odwieczne marzenie. Niestety moja mama dostała dość szokujących informacji od lekarza. Podejrzewali, że moja siostra może urodzić się chora. Szok, łzy i smutek, lekarz poradził mojej mamie, żeby zrobiła badanie, w trakcie którego pobiorą wody płodowe. Rzecz jasna moja mama się nie zgodziła, bo przy tym badaniu dzidziusia można uszkodzić. A nawet gdyby było chore, to i tak go nie usunie, bo czy z chorobą czy bez i tak będziemy je kochać. Oczywiście my z braćmi nie wyobrażaliśmy sobie tego. Ciężko nam było przyjąć do wiadomości, że będziemy mieć młodsze rodzeństwo, a co dopiero to, że będzie chore. Czekaliśmy z niepewnością na nadejście nowego członka rodziny. I teraz biegam po domu za zdrową jak rybka, prześliczną siostrzyczką. Wszyscy kochamy ją i nie wyobrażamy sobie, jak to by było bez niej. Więc jak widać marzenia się spełniają :)

Bądź pierwszy, dodaj komentarz: