2 tygodni(e) temu

Wpis

Mam problem z teściową. Jednak chodzi o coś zupełnie innego niż o ten znany już, typowy stereotyp. Wiem, że mnie lubi, jest dla mnie miła i nie wtrąca się aż tak bardzo w życie moje i męża. Mianowicie chodzi o to, że jest straszną papugą. Papuguje wszystko i wszystkich co działa mi ma nerwy... Jeszcze przed ślubem, kiedy remontowaliśmy mieszkanie, została nam znaczna ilość kafelek i innych ozdobnych mozaik do łazienki. Chcieliśmy je zwrócić ale teściowa widząc to stwierdziła, że i ona wyremontuje sobie łazienkę i zrobi taką samą jak my... No dobra to jeszcze mogłam przeżyć ale to był dopiero początek. Jakiś czas później, na urodziny mąż kupił mi wymarzony ekspres do kawy. Teściowej strasznie się spodobał (chociaż nie pije kawy) i poprosiła synka, by na urodziny kupił jej taki sam... Nadszedł czas urodzin teściowej i mąż przypomniał sobie o prośbie mamy... Kupił inny ekspres a teściowa nie kryła zawiedzenia bo przecież ma inny kolor niż mój i jest z innej firmy... Co z tego, że jest lepszy od mojego... Będąc w gościnie w domu teściowej, pokazała mi swoje nowe ,,ozdóbki do domu” od których kupowania jest uzależniona... Powiedziała, że jej siostra ma identyczny wazon i misę i ona musiała kupić sobie takie same bo bardzo jej się spodobały. Kolejna sytuacja potwierdzająca dziwny zwyczaj teściowej, wydarzyła się na urodzinach wuja mojego męża. Byliśmy tam przed teściową a rodzinka śmiała się i żartowała, żeby ciocia - żona solenizanta, nie podawała obiadu na nowej zastawie bo zaraz ją ktoś skopiuje i kupi identyczną. Oczywiście wszyscy wiedzieli o kogo chodzi... W końcu doszło do tego, że przed odwiedzinami teściowej i ja chowałam nowe rzeczy typu poduszki, wazon a nawet nowe kwiaty... Po prostu bałam się, że zaraz zobaczę to samo u niej... Ostatnia sytuacja wydarzyła się kilka dni temu i to już szczyt wszystkiego... Mój tata będąc w galerii handlowej szukał prezentu na 80-te urodziny babci. Z racji tego, że babcia kocha jamniki, kupił jej porcelanową figurkę przedstawiającą tę rasę. W sklepie spotkał moją teściową i pokazał jej prezent. Pisząc to wyznanie, właśnie wróciłam z odwiedzin u teściowej. Zgadnijcie jaka nowość leżała na jej komodzie...

Bądź pierwszy, dodaj komentarz: