1 dzień temu

Filmik

Feeding a giant horse fly to one of the "porch cats". This is Petunia one of the cat face orb weaver spiders that calls these people's porch home. These guys are smart and build their webs near light sources and are pros at diving into jars apparently.

1 dzień temu

Wpis

Jestem rudy. Tak, wiem, to nie najlepszy sposób na rozpoczęcie opowieści, ale właśnie ten nieszczęsny kolor moich włosów (pozdrawiam mamę, tatę i ich geny) odgrywa w niej ważną rolę. Kilka lat temu, dokładnie kiedy mijał rok mojej pełnoletności, zaproszono mnie na imprezę, w celu uczczenia 18-stek moich kumpli. Nawet dzieci wiedzą, że na tego rodzaju przyjęciach ważny jest alkohol, który powoduje zaćmienie umysłu, a człowiek po jego zażyciu budzi się jak "nowo narodzony". W sensie nic nie kuma, nikogo nie rozpoznaje, a czasem nawet budzi się cały ośliniony. Ja natomiast obudziłem się z włosami zafarbowanymi niebieską farbą. Taki żarcik kolegów. Nadal nie mogę dojść do tego, skąd ją mieli, ale jedno jest pewne - na bank nie służyła do włosów. Na początku było całkiem zabawnie, ale wraz z kolejnymi myciami rosło przerażenie, bo nie bardzo chciało to schodzić. Szczyt desperacji osiągnąłem wraz z SMS-em od mojej dziewczyny, która poinformowała mnie o godzinie spotkania z jej rodzicami, których miałem w tym dniu poznać. W jednym ręku telefon z wyznaczoną godziną egzekucji, a w drugim pojawiła się golarka. Szybka decyzja: tniemy. W końcu i tak długie nie były.  Skacowany kumpel nie potrafił za dobrze używać tego gów*a i w efekcie pozbawił mnie całych włosów. Nawet moje cebulki drżały z przerażenia. Zamiast skrócić włosy stałem się łysy.  Farba jednak zostawiła ślady na mojej skórze, którym nawet szczotka druciana nie dała rady. W ostatniej chwili moi przyjaciele wyrwali mi z rąk "Kreta" twierdząc, że to byłaby chyba przesada...   Nie poddałem się jednak. Pełen nadziei na zrozumienie mnie, pokrzywdzonego, udałem się na wyznaczone miejsce. Dobrze przynajmniej, że moi teściowie okazali się w porządku. Matka oczywiście pokiwała głową z dezaprobatą, ale teściu po wypiciu kilku głębszych sam zaczął śmiać się ze mnie jak moi kumple. Sytuacja opanowana. Wtem "teściu" trzepnął mnie w ramię i odezwał się do zażenowanej córki: "Spokojnie, Maryśka, przynajmniej masz gościa z poczuciem humoru, nie to, co ten ostatni... A zawsze też mogło być gorzej. W końcu mógł okazać się rudy...".

1 dzień temu

Filmik

That’s one way to take off your pants

1 dzień temu

Filmik

Surprise mothafuka