4 dni temu

Wpis

Mam 15 lat, a moja rodzina jest jedną z tych bogatszych. Mój tata (przystojny mężczyzna, na którego lecą moje koleżanki) bardzo dobrze zarabia, więc nie musimy się o nic martwić. Moja mama (zadbana i zawsze uśmiechnięta) korzysta z życia jeżdżąc do spa i tego typu miejsc, w których odpoczywa. Oczywiście wszystko funduje tata. Zawsze wydawało mi się, że wszystko jest okej, ale dwa dni temu, kiedy moja mama była na jednym ze swoich wyjazdów (ja byłam u babci), wróciłam do domu trochę wcześniej i zastałam widok, który utknie mi w pamięci do końca życia. Mój ojciec całujący na naszym stole w kuchni jakiegoś gościa w bokserkach. Byłam w takim szoku, że nic nie potrafiłam powiedzieć, a oni byli tak zajęci sobą, że nawet mnie nie zobaczyli. Odezwałam się dopiero kiedy ten obcy facet włożył mojemu tacie rękę do spodni. Odsunął się od niego tak szybko, że jeszcze przy okazji walnął głową w szafkę kuchenną. Okazało się, że ten człowiek to "przyjaciel" mojego taty, który "podnieca go i on nic nie może z tym zrobić". Cały czas utrzymuje, że nie jest biseksualny i nie kocha tego faceta, ale ja widziałam ich w tej kuchni i to nie były mechaniczne ruchy, tylko wręcz przepełnione uczuciami. Widać było, że im na sobie zależy. Nie umiem powiedzieć tego mamie, po prostu nie potrafię, ale wiem, że muszę to zrobić, bo tata nie zamierza nic jej powiedzieć. Z drugiej strony łapię się często na myśleniu, że dobrze jest tak jak jest. Wstyd mi za nas.